Wczoraj dostałam Amazon Kindle Fire, ktory w koncu dotarl do mnie po miesiacu oczekiwania. Kumpel w koncu zawital i przywiozl calego slicznego nowiutkiego Kindelka.
PIerwsze kroki:
Otworzyłam pudełeczko z amazona, ktore jest male i oczywiscie gotowe do recyle zaraz po wyciagnieciu tego co interesuje mnie najbardziej. Patrze na kindelka, a on az zacheca mnie swoim blyszczacym wygladem do wyciagniecia i zaczecia zabawy. W samym pudelku znajduje sie tylko kindel i usa ladowarka do niego.
Drugi krok:
Obkrecam sobie w dloniach kindelka i wydaje sie fajny, o ladnych ksztaltach i kolor pomimo ze czarny to ma cos w sobie.
Trzeci krok: Poniewaz moj kindel byl juz testowany przez kolege czy dziala (bo po co przywozic zepsuty sprzet) wiec mialam juz wszystko ustawione, jedno nacisniecie guziczka tak jak w poprzednich wersjach kindle (sama posiadam wersje 3g) i oto jest przede mna ekran z pieknymi kredkami (mysle sobie ladny wygaszacz). Jak sie pozniej okazuje moj kindle posiada rozne wersje wygaszacza w naprawde niezlych kolorach.
Pokic o zabawa trwa gram uzywam wiec cos wiecej napisze pozniej:)
Jedyna opcja ktora mi sie jak dotad nie podoba to to ze kindle fire slabo sie laduje poprzez kabel usb polaczony z komputerem, a przejsciowki do ladowarki jeszcze nie mam.